Okolice Dźajsalmeru

W pobliżu Dźajsalmeru znajduje się kilka godnych uwagi atrakcji turystycznych, mimo że otacza go jałowa, pełna piaskowych wydm pustynia, sięgająca granicy z Pakistanem.

Za sprawą nieustabilizowanej sytuacji w Pendżabie i rzekomego przemytu broni przez granicę pakistańską, turystów obowiązuje zakaz wstępu na większość terenów położonych na zachód od autostrady nr 15. Osoby, które zamierzają wjechać na ten obszar, muszą uzyskać specjalne zezwolenie; niestety, wydaje się je tylko w nadzwyczajnych okolicznościach. Zakaz nie dotyczy jedynie Amar Sagaru, Bada Bagh, Lodhruwy, Kuldhary, Akalu, Samu, Ramkundy, Khuri i Mool Sagaru.

Bada Bagh i grobowce

Zaledwie kilometr na północ od Dźajsalmeru leży Bada Bagh, bujna oaza z ogromną starą zaporą. Właśnie tutaj hoduje się najwięcej owoców i warzyw w okolicy, które codziennie przenoszone są do miasta przez barwnie przyodziane kobiety.

Powyżej ogrodów znajdują się grobowce królewskie z cudownie rzeźbionymi sufitami i posągami dawnych władców, siedzących na koniach. Wczesnym wieczorem przychodzi tu wiele osób, aby nacieszyć oczy widokiem zachodzącego słońca, które o tej porze dnia przemalowuje zabudowania w Dźajsalmerze na kolor brązowo-złoty.

Amar Sagar

Niegdyś ładne, a dziś mocno zaniedbane ogrody znajdują się na północny zachód od Dźajsalmeru. Przez kilka miesięcy w roku tutejsze jezioro wysycha. Wspaniała świątynia dźinicka już od końca lat 70. naszego wieku jest mozolnie odnawiana przez rzemieślników sprowadzonych z Agry.

Lodhruwa

Za ogrodami Amar Sagar, około 15 km od Dźajsalmeru, znajdują się ruiny miasta, które niegdyś było starożytną stolicą regionu (zanim nie przeniesiono jej do Dźajsalmeru). Świątynie dźinickie, przebudowane pod koniec lat 70. naszego wieku, jako jedyne świadczą o dawnym splendorze miasta. Przy wejściu do każdej świątyni zobaczyć można przepięknie rzeźbione arkady. Wewnątrz znajduje się Kalputra (Święte Drzewo). Ponoć z nory co wieczór wysuwa się wąż, aby wypić podane mu mleko. Tylko „szczęśliwcy” mają szanse go ujrzeć.

Sam

Niedaleko wioski Sam na pustyni Thar, która w tym miejscu przypomina prawdziwą Saharę, utworzono park narodowy. To właśnie na wydmy piaskowe, które leżą na jego obrzeżach, 42 km od Dźajsalmeru, przyjeżdża najwięcej wycieczek. Wiele safari na wielbłądach zatrzymuje się na wydmach na nocleg. Tuż przed wschodem słońca wypełniony po brzegi turystami jeep przyjeżdża z Dźajsalmeru, po czym wiele osób przesiada się na wielbłądy, gdyż ich właściciele oferują krótkie przejażdżki po okolicy.

Na trasie Dźajsalmer – Sam kursuje tylko jeden autobus dziennie, dlatego jeżeli ktoś chciałby tu przyjechać jedynie na czas zachodu słońca, musi wziąć udział w wycieczce (70 INR). Dużą przygodą będzie spędzenie nocy na wydmach, ale zawczasu trzeba się zaopatrzyć w gruby śpiwór i koce, gdyż po zmroku robi się bardzo chłodno. Jedynym miejscem oferującym noclegi jest motel RTDC Sam Dhani, który dysponuje ośmioma pokojami (150-200 INR) i salą sypialną (40 INR). Noclegi należy rezerwować odpowiednio wcześniej w Tourist Bungalow w Dźajsalmerze.

Khuri

Khuri to pustynna wioska, leżąca 40 km na południowy zachód od Dźajsalmeru, niedaleko granicy z Pakistanem. W tej spokojnej osadzie znajdują się domy z gliny i słomy, ozdobione wzorami, które przywodzą na myśl perskie dywany.

Khuri leży na granicy strefy zakazanej, rozciągającej się na przestrzeni 40 km od Dźajsalmeru, dlatego aby tu się dostać, należy postarać się o specjalne zezwolenie na wjazd, które wydawane jest w magistracie, naprzeciw szpitala.

Baza noclegowa jest dosyć skromna -najlepiej zatrzymać się u pana Singha, który organizuje również safari na wielbłądach. Całkiem dobre warunki panują też w Mama’s Guest House, ale niestety jest tu dosyć drogo. Przyjemne pokoje w domkach ze wspólną łazienką kosztują 300 INR, a wegetariańskie posiłki – 150 INR.

Między Dźajsalmerem a Khuri autobusy kursują nieregularnie, a podróż trwa dwie i pół godziny.

POKARAN

Na skrzyżowaniu dróg biegnących z Dźajsalmeru, Dźodhpuru i Bikaneru, jakieś 110 km od Dźajsalmeru, usytuowana jest kolejna wspaniała forteca radźasthańska. W wybudowanym z piaskowca pustynnym forcie jest wiele krętych i wąskich uliczek, przy których stoją domy z balkonami, udekorowane wizerunkami papug, słoni i pawi.

Na obrzeżach miasta stoi motel RTDC Midway Pokran (029942/2275), gdzie są tylko dwa pokoje z łazienkami (200-300 INR); podaje się tu też posiłki. Dużo lepsze warunki panują w droższym hotelu Pokaran, który leży w obrębie fortu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *