Dźajsalmer – Jaisalmer

Fort

Wybudowany w 1156 r. przez Rawala Dźajsala fort znajduje się na samym szczycie 80-metrowego wzgórza. Aż jedna czwarta mieszkańców Dźajsalmeru ma swe mieszkania w obrębie murów, na linii których znajduje się 99 bastionów. Wędrowanie po tym fascynującym miejscu niejednemu turyście sprawi ogromną przyjemność. Fort wygląda tak jak kilka wieków temu, a jeśliby urządzić konkurs, którego zwycięzcą byłoby miasto z największą liczbą domów, świątyń i pałaców zlokalizowanych na jak najmniejszej przestrzeni, Dźajsalmer byłby pewnym kandydatem do najwyższego trofeum. Niczym plaster miodu poprzetykane jest ono wąskimi, brukowanymi uliczkami. Panuje tu spokój – ruch samochodowy jest zabroniony, nawet materiały budowlane transportują wozy ciągnięte przez wielbłądy. Z murów fortu roztacza się wspaniały widok na miasto i otaczającą je pustynię. W czasie zachodu słońca wiele osób spaceruje wokół zewnętrznych obwarowań, ale niestety miejsce to traktowane jest jako publiczna toaleta, dlatego lepiej patrzeć pod nogi.

Do fortu prowadzi kilka mrocznych, masywnych bram, za którymi znajduje się duży dziedziniec. Przy nim stoi siedmio-kondygnacyjny pałac byłego maharadży. Ów plac służył niegdyś jako miejsce przeglądu wojsk, wygłaszania mów i prezentowania ekstrawaganckich rozrywek ku uciesze ważnych osobistości z zagranicy. Turystom udostępniana jest tylko część pałacu (8.00-13.00 i 15.00-17.00; 5 INR), ale i tak nie ma czego żałować, gdyż jego wnętrza nie kryją nic ciekawego; wyjątkiem jest tu jedynie pomieszczenie, na którego ścianach znajdują się przepiękne malowidła.

Świątynie dźinickie W obrębie murów miejskich zgrupowanych jest kilka przepięknych świątyń dźinickich (niesamowite rzeźbienia), które wzniesiono między XII a XV wiekiem ku czci Rikhabdewdźi i Sambhawanthdźi.

W sktad kompleksu pałacowego wchodzi też biblioteka Gjan Bhandar, w której przechowuje się wyjątkowo stare manuskrypty. Świątynie udostępniane są turystom jedynie od godzin porannych do południa, natomiast biblioteka czynna jest między 10.00 a 11.00. Za pozwolenie na wykonywanie zdjęć trzeba zapłacić 15INR. W forcie znajdują się też świątynie Siwy i Ganeśi.

Haveli

Niektóre haveli zachowały się do dziś w prawie idealnym stanie. Przy wejściu z reguły nie pobiera się żadnych opłat, ale ich mieszkańcy czasami próbują sprzedać turystom kamienne rzeźby i inne przedmioty, pochodzące z bogatych wnętrz. Są one zwykle otwarte od 10.30 do 17.00.

Patwon ki Haveli Najciekawsze i najwspanialsze haveli Dźajsalmeru stoi w wąskiej alejce. W jego skład wchodzi pięć pomieszczeń, z których dwa należą do Indyjskiego Towarzystwa Archeologicznego, dwa inne są własnością rodzin, które prowadzą tu sklep z pamiątkami, a jeden z nich jest zamknięty dla turystów, nadal zamieszkiwany. Na niektórych wewnętrznych ścianach widać malowidła, a z dachu rozciąga się ładny widok na okolicę.

Salim Singh ki Haveli powstało ok. 300 lat temu, a jego część wciąż jest zamieszkiwana. Salim Singh był premierem w okresie, gdy w Dźajsalmerze mieściła się stolica stanu książęcego, a dom należał niegdyś do niego. Dom znajduje się u stóp wzgórza i posiada piękny, łukowaty dach z cudownie wyrzeźbionymi podpórkami w kształcie pawi. Kiedyś miał ponoć dwie dodatkowe drewniane kondygnacje, przez co był tak wysoki, jak pałac maharadży. Niestety, po pewnym czasie maharadża nakazał rozebrać nadbudówkę. Przy wejściu płaci się 10 INR.

Nathmal ki Haveli zbudowano pod koniec XIX wieku. Ono również należało do premiera. Lewe i prawe skrzydło budynku zostało wzniesione przez braci i dlatego są one do siebie bardzo podobne, ale nie identyczne. Budynku strzegą żółte słonie z piaskowca, a dziełem sztuki można nazwać nawet frontowe drzwi.

Staw i muzeum Gadi Sagar

Z usytuowanego na południe od murów miejskich stawu doprowadzano niegdyś wodę pitną dla miasta, a na jego brzegu stoją niewielkie świątynie. Zimą mieszka tu dużo gatunków ptactwa wodnego.
Wspaniała brama, która wygina się w łuk nad drogą biegnącą w kierunku stawu, została ponoć wybudowana na zlecenie sławnej prostytutki. Gdy zaproponowała sfinansowanie budowy, maharadża nie zgodził się, a cały pomysł wydał mu się zupełnie niestosowny. Jednak podczas jego nieobecności w mieście sprytna kurtyzana zdołała doprowadzić do wybudowania bramy, a na jej szczycie umieściła wizerunek Kriszny, dzięki czemu maharadża nie mógł jej później zburzyć.
W niewielkim muzeum (codz. 10.00-17.30) zobaczyć można ekspozycje prezentujące sztukę ludową. Zgromadzone tu przedmioty z pewnością są o wiele ciekawsze od tych znajdujących się w muzeum miejskim koło Tourist Bungalow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *