Bikaner

Większość safari trwa od trzech do czterech dni i jest to absolutne minimum. Dobrze jest wziąć ze sobą coś wygodnego do siedzenia – wielu turystów nie stosuje się do tej cennej wskazówki i w rezultacie wraca z obolałymi nogami i pośladkami. Kapelusz z szerokim rondem (lub typowo radźasthański turban), olejek do opalania oraz butelka z wodą do picia to rzeczy, które trzeba obowiązkowo zabrać ze sobą. Noce na pustyni są bardzo chłodne, dlatego jeśli posiadasz śpiwór, weź go ze sobą i nie ufaj bezgranicznie zapewnieniom organizatorów, którzy przekonują, że na miejscu będzie ich pod dostatkiem.

Osoby przebywające w Dźajsalmerze samotnie powinny przed wyjazdem na safari zebrać się w co najmniej czteroosobową grupę. Co prawda organizatorzy mogą później dokonać takiego czy innego podziału grupy turystów, ale zawsze lepiej podróżuje się z kimś, kogo się lubi i zna.

Najważniejsze przystanki w trakcie safari to Amar Sagar, Lodhruwa, Moor Sagar, Bada Bagh oraz Sam, a także opustoszałe wioski. Najczęściej na jednego wielbłąda przypada jedna osoba, ale fakt ten najlepiej sprawdzić przed wyruszeniem w podróż. Cugle przymocowane są do nozdrzy wielbłąda, tak więc kierowanie zwierzęciem nie powinno nastręczać wielu trudności. W czasie postojów przeznaczonych na odpoczynek zdejmuje się z nich siodła, po czym wielbłądy odchodzą na bok i w pobliskich krzakach szukają czegoś do jedzenia. Kierownicy safari przyrządzają wtedy słodką herbatę i posiłki, a wszyscy uczestnicy wycieczki odpoczywają nad jakimś stawem lub studnią w cieniu kolczastych drzew.

Safari to doskonały sposób na zwiedzenie pustynnych terenów wokół Dźajsalmeru, na których jest o dziwo wiele ludzkich osad i porozrzucanych tu i ówdzie ruin. W trakcie wycieczki co chwilę widać niewielkie uprawy prosa, dziewczęta zbierające jagody oraz chłopców wypasających stada owiec lub koźląt. Te ostatnie mają zawsze na szyjach pobrzękujące dzwoneczki, które wypełniają pustynną ciszę delikatną muzyką. Całkiem romantycznym przeżyciem może być spędzenie nocy na wydmach piaskowych w Sam, siedzenie przy ognisku pod rozgwieżdżonym niebem albo słuchanie opowiadań, snutych przez osoby dosiadające codziennie wielbłądów. A propos tych ostatnich – po zakonczeniu safari wypada im wręczyć jakiś prezent lub napiwek. Nie wolno o tym zapomnieć!

Należy przez cały czas, a zwłaszcza w drodze powrotnej, pilnować swoich rzeczy. Komisariat policji w Dźajsalmerze otrzymuje wiele doniesień o kradzieżach, ale nie wydaje się, żeby policjanci robili cokolwiek, aby pomóc osobom, którym zaginął bagaż.

Jeżeli nie dysponujesz wolnym czasem i masz mało pieniędzy, wybierz się na krótszą wyprawę. Dużą popularnością cieszy się obecnie dwu i pół dniowa wycieczka, obejmująca dojazd jeepem do Sam i powrót na wielbłądach. Tego typu safari kosztuje około 550 INR. Osoby jeszcze bardziej oszczędne mogą się wybrać na jednodniową wycieczkę (z takimi samymi środkami transportu), za którą trzeba zapłacić około 250 INR. Bywa jednak, że w jeepie znajduje się nawet dziesięciu turystów, kierowca, dwóch poganiaczy wielbłądów oraz koce, namioty i prowiant dla tych wszystkich ludzi! Upewnij się więc przed wyjazdem, czy podróż nie będzie przypominała transportu sardynek. Każdy przecież przyzna, że o wiele wygodniej i bezpieczniej podróżuje się w grupie liczącej nie więcej niż pięć osób.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *