Bikaner

Safari na wielbłądach

Tereny pustynne otaczające Dźajsalmer najlepiej spenetrować w czasie safari na wielbłądach. W zasadzie każdy, kto przyjeżdża do tego miasta, prędzej czy później decyduje się na udział w takiej wyprawie. Najdogodniejszy okres na safari przypada na półrocze od października do marca.

Pomiędzy organizatorami safari panuje ostra konkurencja, a poziom proponowanych usług jest bardzo zróżnicowany. Czasami dochodzi nawet do tego, że wyprawy nie spełniają oczekiwań turystów, bowiem niektórzy organizatorzy po prostu nie dotrzymują składanych obietnic. Naganiacze oferują różne formy safari, jeszcze zanim delikwent zdąży wysiąść z pociągu czy autobusu. Tanie hotele żądają za pokoje niekiedy zaledwie 10 rupii, ale wówczas udział w safari organizowanym przez ten hotel jest obowiązkowy. Warto skontaktować się z innymi, przebywającymi tu już jakiś czas turystami, którzy z pewnością mają rozeznanie co do jakości i rzetelności usług tego typu.

Przed skorzystaniem z rewelacyjnej na pozór oferty warto wziąć pod rozwagę kilka rzeczy. Właściciele hoteli płacą osobom dosiadającym wielbłądy około 80 rupii od jednego wielbłąda za jeden dzień, więc jeżeli ktoś spotyka się z ofertą safari, za które trzeba zapłacić 120 rupii za dzień, może sobie łatwo obliczyć, że tylko 40 rupii zostanie przeznaczonych na opłacenie pośrednika oraz posiłków. Jest więc oczywiste, że w takich warunkach nie ma co liczyć na trzy pożywne posiłki w ciągu dnia, mimo iż pośrednik tak właśnie reklamuje swoją imprezę. W rezultacie wielu podróżnych czuje się oszukanych, kiedy okazuje się, że jakość i ilość serwowanych w czasie wycieczki dań nie spełnia rozbudzonych oczekiwań. Nie wiadomo wtedy, kto ma za to ponieść odpowiedzialność – pośrednicy, którzy obiecują niestworzone rzeczy, czy turyści i ich nierealistyczne oczekiwania?

W rzeczywistości safari powinno kosztować co najmniej 150-200 rupii od osoby za jeden dzień. Za tę cenę można się spodziewać śniadania (owsianka, herbata i grzanki) oraz niespecjalnego obiadu, składającego się z ryżu, dhalu i ćapati. Każdy uczestnik safari otrzymuje też wtedy koc. Natomiast po zapłaceniu 250 rupii organizator zapewnia owoce oraz znacznie smaczniejsze posiłki. Ze sobą trzeba jednak wziąć wodę mineralną. Oczywiście im więcej się płaci, tym większego komfortu należy się spodziewać – w grę wchodzą namioty, lepsze posiłki, piwo itd.

Dwa biura pośredniczące w organizowaniu safari nie są powiązane z żadnym z wymienionych w tym przewodniku hoteli. Sahara Travelis (® 52609), koło wejściowej bramy do fortu, prowadzone jest przez pana Bissę. Jeżeli wydaje ci się, że znasz jegQ twarz, masz rację, gdyż mężczyzna ów występuje w reklamach papierosów Marlboro na terenie Dźajsalmeru. Dwu- lub czterodniowa wycieczka z jego udziałem kosztuje 250 INR (za jeden dzień) lub 350 INR z bardziej urozmaiconym menu. Safari z noclegiem pod namiotami kosztuje od 500 INR wzwyż. Biuro podróży Thar Safari (tr 52722; fax 53214), koło restauracji Trio, zajmuje się organizacją luksusowych safari – dosyć wysoka cena 550 INR obejmuje jednak opłatę za namiot, przewodnika i wodę mineralną. Za 400 INR posiłki są te same, ale śpi się pod gołym niebem i nie ma przewodnika.

Bez względu na to, ile pieniędzy ktoś jest gotów wydać na ten cel, powinien zawczasu zorientować się, co obejmuje proponowana cena. Warto się też dowiedzieć, dokąd prowadzi trasa wycieczki. Próba odzyskania pieniędzy za usługi, które nie zostały zrealizowane, to zupełna strata czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *